Decyzja PKP PLK o odstąpieniu od umowy na tunel średnicowy w Łodzi to wydarzenie bez precedensu w najnowszej historii polskiej infrastruktury. Zerwanie kontraktu na tak zaawansowanym etapie (ponad 70 proc. wykonania rzeczowego) to w inżynierii kontraktowej sytuacja graniczna – moment, w którym standardowe procedury zarządzania ryzykiem przestają wystarczać.
Przez 15 lat, pracując wewnątrz struktur czołowych spółek infrastrukturalnych, wielokrotnie zarządzałem sytuacjami kryzysowymi. Wiem, z czym mierzą się teraz Dyrektorzy Prawni i Zarządy zaangażowanych firm. To nie jest czas na teoretyzowanie. To czas na „Legal Crisis Management”.
W zespole Hoogells przeanalizowaliśmy ten casus przez pryzmat strategii procesowej. Gdzie leżą prawdziwe punkty zwrotne tego sporu?
1. Zmiana wektora ryzyka: Finanse vs. Bezpieczeństwo
Odstąpienie od umowy przy 71 prc. zaawansowania to w teorii zarządzania projektami najtrudniejsza decyzja. Zwykle dominuje myślenie o „kosztach utopionych” (sunk costs) i przekonanie: „jesteśmy za daleko, by zawrócić”. PKP PLK przełamało ten schemat.
Katastrofa kamienicy przy al. 1 Maja zmieniła wektor ryzyka z czysto finansowego na wizerunkowo-karny. Dla rynku to potężny sygnał: bezpieczeństwo (i PR) zaczynają ważyć więcej niż harmonogram. Jeśli Twoja budowa stwarza realne ryzyko katastrofy budowlanej, żadne aneksowanie terminów Cię nie uratuje.
Audyt ryzyk geotechnicznych musi być procesem ciągłym, prowadzonym przez cały okres trwania kontraktu, a nie tylko elementem etapu ofertowania. Prawnik musi tu ściśle współpracować z inżynierem – paragrafy nie podtrzymają osiadającego gruntu.
2. Inwentaryzacja w cieniu TBM: Wyścig o „Stan Zero”
Z perspektywy Inwestora odstąpienie to „cięcie chirurgiczne”. Z perspektywy Wykonawcy – to początek chaosu dowodowego. Największym wyzwaniem przy inwestycji podziemnej, realizowanej metodą TBM, nie jest samo zejście z budowy, ale precyzyjne oddzielenie tego, co wykonane, od tego, co wymaga naprawy.
Wchodzimy tutaj w strefę gigantycznego ryzyka, które nazywam „pułapką następcy”. TBM to podziemna fabryka. Po zatrzymaniu maszyny i odstąpieniu od umowy, Wykonawca traci kontrolę nad parametrami gruntu i obudowy. Jeśli za pół roku – w trakcie postoju – dojdzie do osiadania terenu lub rozszczelnienia tubingów, Inwestor automatycznie przypisze to wadom wykonawczym Pierwotnego Wykonawcy. Nowa firma, która wejdzie na dokończenie prac, przyjmie logiczną strategię: zmaksymalizować zakres prac „naprawczych”, a zminimalizować zakres prac „dokończeniowych”.
W takiej sytuacji papierowy protokół to fikcja. Jedyną drogą do obrony marży jest natychmiastowe, zabezpieczenie dowodu z udziałem niezależnego biegłego oraz wykonanie cyfrowego bliźniaka stanu robót (drony, skaning laserowy 3D). Musimy „zamrozić” rzeczywistość, zanim zostanie nadpisana przez następcę.
3. Płatności Bezpośrednie: "Hojność" Inwestora za Twoje pieniądze
PKP PLK chwali się w mediach wypłatą 250 mln zł bezpośrednio podwykonawcom. W serwisach informacyjnych brzmi to jak sukces. Ale dla Generalnego Wykonawcy (GW) ten komunikat brzmi jak dźwięk odbezpieczanego granatu.
Mechanizm solidarnej odpowiedzialności w warunkach odstąpienia od umowy zmienia się w niekontrolowany drenaż portfela Wykonawcy. Dlaczego? • Inwestor chce uniknąć protestów, więc płaci szybko i szerokim gestem. Ale płaci z puli Twojego wynagrodzenia. • W tym samym czasie zespół budowy jest w trakcie demobilizacji. Nie ma komu weryfikować tysięcy faktur. Powstaje luka kompetencyjna. • Inwestorzy w chaosie akceptują roszczenia sporne, zawyżone obmiary, albo płacą za prace wadliwe. Potem potrącają te kwoty z należności. Wykonawca budzi się z wyczyszczonym saldem i stosem trudnych do odzyskania roszczeń regresowych.
W fazie odstąpienia dział prawny In-House nie może być osamotniony. Kluczowe jest wprowadzenie zewnętrznego zespołu „audytorów roszczeń” (Claim Auditors), którzy stworzą szczelne sito weryfikacji. Każda złotówka wypłacona przez Inwestora bez twardej weryfikacji Wykonawcy to strata, której prawdopodobnie nigdy nie odzyska.
4. Gwarancje – standard, który wymaga nowej taktyki
Na koniec kwestia, która dla każdego z nas – osób zarządzających kontraktami – jest chlebem powszednim: gwarancje należytego wykonania. Wiemy, że Inwestor po nie sięgnie. Pytanie brzmi jednak: jak przygotować się do ich odzyskania? W sprawie łódzkiej kluczowy będzie splot przyczynowości. Na ile problemy z kamienicami były ryzykiem Wykonawcy, a na ile ryzykiem Inwestora? Walka o zwrot środków z gwarancji będzie wymagała udowodnienia, że odstąpienie nie miało podstaw merytorycznych w kontekście nieprzewidywalnych warunków gruntowych.
Podsumowanie
Sprawa tunelu w Łodzi redefiniuje pojęcie ryzyka w kontraktach publicznych. W Hoogells wierzymy, że rola prawnika zewnętrznego ewoluuje. Nie jesteśmy od tego, by uczyć Państwa procedur, które znacie od lat. Jesteśmy od tego, by wnieść świeże spojrzenie, moce przerobowe i „chłodną głowę”, której często brakuje w centrum cyklonu.
Zapraszam do dyskusji. Czy Państwa zdaniem priorytet bezpieczeństwa nad harmonogramem stanie się nowym standardem orzeczniczym w sporach budowlanych?
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.